Jak rozpoznać wczesne oznaki ADHD, spektrum autyzmu czy dyspraksji – i co zrobić z tą wiedzą
„Pani powiedziała, że Kacper ciągle przeszkadza." „Zosia nie potrafi usiedzieć w kółeczku." „Marek nie bawi się z innymi dziećmi, woli chodzić wzdłuż płotu." Takie zdania słyszę od rodziców regularnie. I zawsze pytam: od jak dawna? Bo wiele z tych obserwacji to nie kaprysy ani złe wychowanie – to sygnały, które warto wziąć pod lupę.
Neuroróżnorodność to termin opisujący naturalną różnorodność w sposobie działania ludzkich mózgów. ADHD, spektrum autyzmu (ASD), dyspraksja, dysleksja – to nie choroby, ale odmienne profile neurologiczne, które wymagają odmiennego podejścia. Im wcześniej zostaną rozpoznane, tym skuteczniejsze może być wsparcie.
Na co zwracać uwagę w wieku 3–6 lat?
Rzadki kontakt wzrokowy, opóźniony rozwój mowy lub jej regres, trudności z rozumieniem metafor i żartów, dosłowność w interpretacji – mogą wskazywać na spektrum autyzmu.
Skrajne trudności z czekaniem na swoją kolej, bardzo łatwe rozpraszanie się, stała potrzeba ruchu, działanie „bez hamulców" – mogą sugerować ADHD.
Niezgrabność ruchowa nieproporcjonalna do wieku, trudności z trzymaniem kredki, zapinaniem guzików, wchodzeniem po schodach – warto ocenić pod kątem dyspraksji lub integracji sensorycznej.
Silna reakcja na hałas, metki w ubraniach, określone faktury jedzenia – sensoryczne przetwarzanie bodźców bywa wskaźnikiem kilku różnych profili neuroróżnorodności.
Co NIE jest powodem do niepokoju?
Nie każde żywe dziecko ma ADHD. Nie każdy introwertyk jest w spektrum. Wiele cech pokrywa się z normalną zmiennością rozwojową. Dlatego diagnoza wymaga kompleksowej oceny – wywiadu z rodzicami, obserwacji dziecka i standaryzowanych narzędzi diagnostycznych. Nie robimy jej „z obrazka" ani z jednej wizyty.
Artykuł został przygotowany przez specjalistę z Centrum Medycznego Wikamed

